Z własną torbą do sklepu


Torby foliowe to niemal doskonały wynalazek. Ich produkcja jest stosunkowo prosta i trwa bardzo krótko, jednocześnie są na tyle wytrzymałe i lekkie, że bez problemu przeniesiemy w nich większość zakupów, przy okazji są też darmowe lub kosztują jedynie parę groszy. Rozwiązanie to ma tylko jedną wadę – torba foliowa rozkłada się około 400 lat. Oznacza to, że gdyby torby foliowe istniały w poprzednich wiekach, dopiero dziś rozłożyłaby się torba wyrzucona przez Szekspira. Nic dziwnego, że od paru lat w wielu krajach wprowadzono rozwiązania prawne mające ograniczyć eksploatację plastikowych torebek. Najostrzej do kwestii tej podeszły Indie, gdzie za użytkowanie toreb foliowych można zapłacić sporą karę pieniężną, a nawet skończyć w więzieniu.

Innym powodem, dla którego warto dbać o ograniczenie użytku toreb foliowych jest narażanie wielu zwierząt – zarówno lądowych, jak wodnych – na śmierć w męczarniach. Dobrym przykładem są żółwie morskie, które mylą torby foliowe z pożywieniem. Folia może zabić nawet większe zwierzęta, takie jak walenie. Nikt z nas, wyrzucając torbę nie może dać gwarancji, że wiatr nie porwie folii ze śmietnika i nie zaniesie aż do morza lub do lasu.

Gwarancję, że nie zaszkodzimy przyrodzie dają dopiero torby z naturalnych włókien albo klasyczny koszyk wiklinowy. Właśnie z takim wyposażeniem warto wybrać się do sklepu, jeśli chcemy dołożyć swoje parę groszy do ochrony naszej planety i mieć pewność, że żadne zwierzę nie zginie z powodu naszego lenistwa. Natomiast gdy z takiego czy innego powodu będziemy musieli użyć torby foliowej, warto pamiętać o tym, by odpad umieścić w przeznaczonym do tego koszu. Torby foliowe doskonale nadają się do recyclingu. Powtórne przetwarzanie materiału nie tylko nie szkodzi środowisku, ale jeszcze przynosi duże oszczędności.

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz